|
Dzień rzeki Tugi staje się tradycją |
|
Jak sprawić, aby mieszkańcy stolicy Żuław nie odwracali się od rzeki Tugi płynącej środkiem miasta? Przede wszystkim należy umożliwić lepsze jej poznanie. Tegoroczny Dzień rzeki Tugi zorganizowany przez Salwinia Ekoklub w ramch projektu Związki Wałowe wracają w sobotę 12 czerwca miał charakter przede wszystkim edukacyjny.
Święto rzeki rozpoczęto tradycyjnie od jej posprzątania na wodzie i brzegach. I jak zwykle – śmieci nie brakowało.
Jak sprawić, aby mieszkańcy stolicy Żuław nie odwracali się od rzeki Tugi płynącej środkiem miasta?
Jak sprawić, aby mieszkańcy stolicy Żuław nie odwracali się od rzeki Tugi płynącej środkiem miasta? Przede wszystkim należy umożliwić lepsze jej poznanie. Tegoroczny Dzień rzeki Tugi zorganizowany przez Salwinia Ekoklub w ramch projektu Związki Wałowe wracają w sobotę 12 czerwca miał charakter przede wszystkim edukacyjny.
Święto rzeki rozpoczęto tradycyjnie od jej posprzątania na wodzie i brzegach. I jak zwykle – śmieci nie brakowało.
Jak sprawić, aby mieszkańcy stolicy Żuław nie odwracali się od rzeki Tugi płynącej środkiem miasta? Przede wszystkim należy umożliwić lepsze jej poznanie. Tegoroczny Dzień rzeki Tugi zorganizowany przez Salwinia Ekoklub w ramch projektu Związki Wałowe wracają w sobotę 12 czerwca miał charakter przede wszystkim edukacyjny.
Święto rzeki rozpoczęto tradycyjnie od jej posprzątania na wodzie i brzegach. I jak zwykle – śmieci nie brakowało. O 10.30 po oficjalnym otwarciu ruszyły kajakowe zawody sprawnościowe. Na start stawiła się młodzież z nowodworskiego gimnazjum i ich koleżanki i koledzy z Czech. Zawodnicy musieli pokonać wodny tor przeszkód wykazując się nie tylko umiejętnościami wykonania slalomu, przepłynięcia pod przeszkodą, lecz także sprawnym wyłowieniem plastykowych butelek-śmieci, które następnie trzeba było wrzucić do zacumowanej przy brzegu łodzi-śmietnika. Zdobywcą pierwszego miejsca i Pucharu Związków Wałowych została Veronica Nohavcova z czeskiego Litomyśla. Drugie miejsce zdobył Rafał Dylewski a trzecie Natalia Zdrojewska.
Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Kwidzynie zaprezentowała pokaz ratownictwa. Wyłowiono z wody tonącego dzięki pomocy łodzi Żuławskiego Oddziału Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego przybyłą ze Sztutowa. Następnie, z użyciem specjalistycznego fantomu, zademonstrowano prawidłową reanimację.
Każdy chętny mógł też spróbować swoich sił i potrenować pod okiem fachowców rzut kołem ratunkowym.
Wydarzeniem dnia była możliwość samodzielnej obsługi Trrio – słynnej maszyny do napełniania worków z piaskiem. Napełnione worki przenoszono na budowany obok, zgodnie z wszelkimi regułami, tymczasowy doraźny wał przeciwpowodziowy. Każdy, kto posiadł tę umiejętność otrzymał certyfikat uczestnictwa w tym mini-szkoleniu. Chętnych nie brakowało. Wśród nich Wacław Łokuciewski – komendant miejscowej policji, goście z partnerskiego miasta Hennef (Niemcy) a także Rudolf Stobbe prezes stowarzyszenia byłych mieszkańców Żuław i Nowego Dworu Gdańskiego w Niemczech. W rolę instruktorów wcielili się członkowie Salwinia Ekoklubu oraz właściciel firmy Trrio – Lech Michalczewski.
Imprezie zorganizowanej na nadrzecznym bulwarze towarzyszyła prezentacja filmu z wizyty studyjnej w Niderlandach i wystawa „Inspiracje europejskimi polderami”.
galeria>>
|